Przejdź do treści
Koszyk Menu

Retrogradacja Merkurego 2026. Daty i kto się odezwie

Retrogradacja Merkurego 2026. Daty i kto się odezwie

Retrogradacja Merkurego 2026: co wraca w rozmowach i w miłości

W skrócie: Ostatnia w 2026 roku retrogradacja Merkurego trwa od 24 października, godz. 9:12, do 13 listopada i cała mieści się w Skorpionie. To trzecia w tym roku, a wszystkie trzy wypadły w znakach wody. Dlatego ten ruch wsteczny dotknie nie kalendarza, tylko tego, co przemilczane.

Co to jest retrogradacja Merkurego?

Retrogradacja Merkurego to pozorny ruch wsteczny tej planety na niebie. Merkury nigdzie nie zawraca, tylko mija nas po wewnętrznej, bo jego orbita jest ciaśniejsza i szybsza od naszej. Wyobraź sobie bieżnię, na której biegniesz po zewnętrznym torze, a ktoś szybszy wyprzedza cię od środka. W chwili, gdy cię mija, widzisz go na tle trybun po drugiej stronie stadionu i przez moment przesuwa się tam w przeciwną stronę, niż biegnie naprawdę. Astronomia nazywa to zjawiskiem pozornym i opisuje jako ruch wsteczny widziany z Ziemi, a astrologia czyta ten sam moment jako czas powrotu do spraw niedokończonych.

Merkury jest najszybszy z planet, bo obiega Słońce w niecałe 88 dni. Dlatego cofa się najczęściej ze wszystkich, trzy albo cztery razy w roku, i za każdym razem na mniej więcej trzy tygodnie. Sam mechanizm ruchu wstecznego rozłożyłam na części w tekście o retrogradacji Wenus, więc tutaj nie powtarzam tej samej lekcji astronomii.

Ważniejsze jest to, czym Merkury zarządza. W tradycji planeta wzięła imię po rzymskim bogu posłańców i handlu, a w astrologii odpowiada za słowo, wiadomość, umowę i rozmowę. Kiedy taka planeta cofa się po niebie, cofa się też to, czym rządzi. Wracają zdania i wracają ludzie, którzy je kiedyś wypowiedzieli albo właśnie nie wypowiedzieli.

Kiedy jest retrogradacja Merkurego w 2026 roku?

W 2026 roku Merkury cofa się trzy razy. Ostatnia z tych retrogradacji zaczyna się 24 października o godz. 9:12 na 20 stopniu Skorpiona i kończy 13 listopada o godz. 16:54 na 5 stopniu tego samego znaku. Cała odbywa się na głębokiej wodzie i nigdzie z niej nie wychodzi.

  • 26 lutego do 20 marca. Merkury w Rybach, od 22 do 8 stopnia znaku, a zakończyła się dokładnie pierwszego dnia wiosny.
  • 29 czerwca do 24 lipca. Merkury w Raku, od 26 do 16 stopnia znaku, czyli retrogradacja w samej pełni lata.
  • 24 października do 13 listopada. Merkury w Skorpionie, od 20 do 5 stopnia znaku, i to właśnie o niej mówi ten wpis.

Do każdej retrogradacji dochodzi jeszcze faza cienia, czyli odcinek nieba, który planeta przejeżdża trzy razy: w przód, wstecz i znowu w przód. Cień przed jesienną retrogradacją zaczął się 4 października, a cień po niej potrwa od 13 do 30 listopada. To znaczy, że temat, który wróci pod koniec października, prawdopodobnie zapukał do ciebie już na początku miesiąca. Wtedy mogłaś uznać, że to nic takiego.

Jest jeszcze jedna rzecz, o której warto wiedzieć, zanim zaczniesz liczyć dni. Od 3 października cofa się także Wenus i potrwa to do 14 listopada. Przez trzy tygodnie na przełomie miesięcy obie planety relacji idą wstecz razem. Merkury w retrogradacji cofa się po tym, co zostaje powiedziane, a Wenus po tym, co czujemy. Rzadko cofają się ramię w ramię i właśnie dlatego ta jesień będzie gęsta.

Dlaczego ta retrogradacja dotyka uczuć, a nie kalendarza

Wszystkie trzy retrogradacje Merkurego w 2026 roku wypadły w znakach wody: w Rybach, w Raku i w Skorpionie. Taki układ nie zdarza się co rok i to on decyduje o tym, czego ten rok od nas chciał. Merkury w powietrzu cofa się po dokumentach, terminach i literówkach. Merkury w wodzie cofa się po tym, co czułyśmy i czego nie powiedziałyśmy.

Dlatego czytam tę jesień inaczej, niż czytają ją nagłówki. Media co roku ostrzegają przed spóźnionym pociągiem i zgubioną fakturą. Ja w rozkładach widzę co innego i widzę to regularnie od lutego: kobiety przychodzą z wiadomością na telefonie, nie z problemem w pracy. Wracają rozmowy, nie przelewy.

Ten rok układa się w jedną linię, którą dopiero teraz widać w całości. Luty i marzec odsłaniały tęsknotę, bo Ryby rozmiękczają wszystko i każą wybaczać na zapas. Lipiec przyprowadził wspomnienia domu i rodziny, bo Rak trzyma pamięć. Październik robi rzecz najtrudniejszą z trzech, bo Skorpion nie rozmiękcza i nie wspomina, tylko wyciąga.

Co Merkury robi w Skorpionie, kiedy się cofa

Merkury w Skorpionie drąży. Zamiast krążyć wokół tematu, idzie prosto do tego, co pod spodem, i pyta o to, o co grzeczna rozmowa nie pyta. Cofając się przez ten znak, wyciąga na wierzch zdania, które ktoś kiedyś połknął. Możesz spodziewać się, że usłyszysz rzecz, którą ktoś trzymał dla siebie od miesięcy, albo że sama powiesz coś, co obiecałaś sobie przemilczeć.

W kartach ta energia ma swoją reprezentację i wychodzi mi przy takich pytaniach częściej niż jakakolwiek inna. To Księżyc, czyli karta rzeczy widzianych po ciemku, półprawd i przeczuć, które okazują się słuszne. Kobieta pyta mnie, czy przesadza, a Księżyc odpowiada, że nie przesadza, tylko widzi za wcześnie. Retrogradacja w Skorpionie robi dokładnie to samo, tylko na niebie.

Jest w tym coś, co warto powiedzieć wprost, bo ludzie boją się tej jesieni bardziej, niż powinni. Skorpion nie niszczy niczego, co było prawdziwe. On zabiera tylko udawanie. Związek, w którym oboje mówili prawdę, przejdzie przez te trzy tygodnie bez zadrapania, a rozjedzie się to, co trzymało się na niedopowiedzeniu. Szczerze mówiąc, rozjechałoby się tak czy inaczej, tylko wolniej.

Warto też spojrzeć na datę, która wypada w samym środku tego okresu. Dziady, słowiańskie święto pamięci o zmarłych, przypadają w nocy z 31 października na 1 listopada. Tradycja ludowa mówiła, że tej nocy wracają ci, którzy odeszli, i że się do nich mówi: stawia się jedzenie, zostawia zapalone światło, nie zamiata po zmroku. Nie trzeba w to wierzyć, żeby zobaczyć ten sam wzór, który daje niebo. Jesień jest w naszej kulturze porą, w której dopuszczamy do głosu to, co zamknięte.

Czy odpisywać, gdy on odzywa się w retrogradacji?

Odpisz, jeśli chcesz odpisać, ale nie rób z jego wiadomości dowodu na nic. Retrogradacja Merkurego podnosi liczbę takich wiadomości, bo obniża próg, przy którym ktoś sięga po telefon. To, że napisał, mówi o jego nocy. Nie mówi o jego decyzji.

To jest ta różnica, której kobiety najczęściej nie widzą, i rozumiem, dlaczego tak jest. Kiedy czekasz miesiącami, każdy znak życia wygląda jak początek czegoś. Sama scena takiej wiadomości po długim milczeniu ma własne prawa i rozpisałam ją osobno w tekście o tym, co znaczy, gdy były pisze po miesiącach. Tutaj zatrzymam się przy jednej rzeczy, bo ona wystarczy.

To, jak odróżnić prawdziwy powrót od nawrotu starego wzorca, rozpisałam w tamtym tekście i nie będę tego tutaj powtarzać. Jesienna retrogradacja dokłada do tego jedną rzecz własną, której tam nie ma: termin weryfikacji. Wszystko, co zostanie napisane do 13 listopada, dostaje swój test dopiero po tej dacie, kiedy Merkury ruszy naprzód i ludzie wracają do własnych słów na trzeźwo. Zanim odpiszesz, możesz wyciągnąć jedną kartę na dziś i zobaczyć, z czym w ogóle siadasz do tej wiadomości.

Czego nie robić podczas retrogradacji Merkurego

Nie podejmuj w tych tygodniach decyzji, która wymaga, żeby druga osoba zachowała się przewidywalnie. Cała reszta zakazów krążących po internecie jest mniej ważna niż ta jedna zasada. Retrogradacja nie unieważnia twojego rozsądku, tylko rozmywa obraz drugiego człowieka.

  • Nie wracaj do kogoś z powodu jednej wiadomości. Poczekaj na drugą, potem na trzecią. Retrogradacja produkuje pierwsze wiadomości hurtowo, a listopad weryfikuje, ile z nich miało ciąg dalszy.
  • Nie wysyłaj zdania, które piszesz w głowie od tygodnia. Jeśli naprawdę jest ci potrzebne, będzie ci potrzebne także 14 listopada. Zapisz je gdzieś i zostaw na później.
  • Nie czytaj milczenia jako odpowiedzi. W tym okresie wiadomości potrafią realnie nie dotrzeć, rozmowy się mijają, a ktoś pisze i nie wysyła.
  • Nie zaczynaj niczego tylko dlatego, że akurat jest okazja. Nowy początek w oknie, w którym cofają się obie planety relacji, zwykle okazuje się starym początkiem w nowej obsadzie.

To, co robić, mieści się w jednym zdaniu i jest o wiele mniej efektowne. Rozmawiaj o tym, co już się wydarzyło. Retrogradacja jest znakomita do domykania, przepraszania, wyjaśniania i mówienia rzeczy, na które wcześniej nie było odwagi, a kiepska do obiecywania. Domknięta sprawa z przeszłości daje w tym okresie więcej ulgi niż jakakolwiek nowa deklaracja, bo deklaracja złożona 30 października ma dopiero przed sobą test listopada. Koniec retrogradacji Merkurego wypada 13 listopada i dopiero od tego dnia cudze obietnice zaczynają ważyć tyle, ile naprawdę ważą. Jeśli zastanawiasz się, czy twoja cisza z kimś jest już decyzją, czy jeszcze przerwą, opisałam ten wzór w tekście o zerowym kontakcie w tarocie.

Kogo ta retrogradacja dotknie najmocniej

Najmocniej poczują ją osoby, które mają Słońce, Księżyc albo ascendent między 5 a 21 stopniem znaków stałych, czyli Skorpiona, Byka, Lwa i Wodnika. To po tym odcinku nieba Merkury przejedzie trzy razy. Reszta z nas odczuje tę retrogradację łagodniej i raczej przez ludzi niż przez siebie.

  • Skorpion. Retrogradacja dzieje się w twoim znaku, więc wraca do ciebie twoja własna sprawa, nie cudza. Najwięcej tu do odzyskania i najwięcej do powiedzenia na głos.
  • Byk. Znak naprzeciwka, więc temat przychodzi przez drugą osobę. Ktoś podejmie rozmowę, której ty nie zaczęłaś i nie planowałaś zaczynać.
  • Lew i Wodnik. Napięcie idzie bokiem: przez dom, pracę, rodzinę i sprawy formalne. Tutaj częściej wraca dokument albo stara umowa niż człowiek sprzed lat.
  • Rak i Ryby. Ta sama woda, więc zamiast napięcia dostajecie przepustowość. To wy w tych tygodniach usłyszycie najwięcej cudzych zwierzeń.

Jeszcze jedna data, którą warto zapisać. 24 października rano, kilka godzin przed tym, jak Merkury się zatrzyma, Wenus spotyka się ze Słońcem w koniunkcji o świcie. Dwa punkty zwrotne w jedną dobę zdarzają się rzadko. Jeśli ten tydzień ma przynieść ci jedno zdanie, po którym coś się przestawi, to najprawdopodobniej właśnie wtedy. Ten sam mechanizm, tylko po stronie początku, a nie powrotu, opisałam przy nowiu w Wadze 10 października.

Czy ta wiadomość naprawdę coś znaczy?

Pięć pytań o to, co się teraz dzieje między wami. Odpowiedz szczerze, bo wynik i tak zobaczysz tylko ty.

1. Kiedy ostatnio odezwał się do ciebie pierwszy?

2. Co dokładnie było w tej ostatniej wiadomości od niego?

3. Ile razy w ciągu dnia sprawdzasz telefon z jego powodu?

4. Co zrobiłaś ze zdaniem, które chciałaś mu powiedzieć?

5. Gdyby jutro napisał, że chce wrócić, co byś poczuła najpierw?

5 do 8 punktów: ta sprawa już cię nie trzyma

Patrzysz na to z zewnątrz i to widać w każdej twojej odpowiedzi. Retrogradacja może przynieść ci jakąś wiadomość z przeszłości, ale przeczytasz ją raz i wrócisz do swojego dnia. Jeśli coś w tych tygodniach cię zaskoczy, będzie to raczej cudza szczerość niż twoja tęsknota.

9 do 12 punktów: jesteś w środku, ale trzymasz grunt

Coś się rusza i ty to czujesz, tylko nie oddałaś jeszcze sterów. To dobre miejsce na te trzy tygodnie. Zapisz sobie gdzieś datę 13 listopada i sprawdź wtedy, co z tego, co się teraz dzieje, w ogóle przetrwało. Zwykle zostaje mniej, niż się wydaje w październiku, i to bywa ulgą.

13 do 16 punktów: czekasz na cudzy ruch

Twój dzień układa się wokół tego, czy on się odezwie, i to jest najdroższa rzecz, jaką ta retrogradacja może ci zabrać. Nie dowiesz się z wiadomości, co on zamierza, bo on sam często jeszcze tego nie wie. Dowiesz się z kart. Zamów mini rozkład na trzy karty i zapytaj o jedną konkretną rzecz.

17 do 20 punktów: nosisz to od dawna i sama już tego trzeźwo nie ważysz

Czekanie zabiera więcej siły niż najgorsza odpowiedź, a ty jesteś dokładnie w tym miejscu. Zanim Merkury ruszy naprzód, warto zobaczyć, co naprawdę stoi po jego stronie, a co dopisałaś w nocy. Zarezerwuj partnerski rozkład tarota i spójrz na tę sprawę z obu stron naraz.

Najczęściej zadawane pytania

Kiedy zaczyna się retrogradacja Merkurego w październiku 2026?

Retrogradacja Merkurego zaczyna się 24 października 2026 o godz. 9:12 na 20 stopniu Skorpiona. Kończy się 13 listopada o godz. 16:54 na 5 stopniu tego samego znaku. Faza cienia przed retrogradacją trwała od 4 października, a faza po niej potrwa do 30 listopada.

Ile trwa retrogradacja Merkurego?

Pojedyncza retrogradacja Merkurego trwa około trzech tygodni. Jesienna wypada na 20 dni, od 24 października do 13 listopada. Merkury cofa się najczęściej ze wszystkich planet, trzy albo cztery razy w roku, bo obiega Słońce w niecałe 88 dni.

Czy podczas retrogradacji Merkurego można podpisywać umowy?

Można, tylko warto przeczytać każdy punkt dwa razy i dopytać o to, co brzmi ogólnie. Astrologia nie zakazuje działania w tym okresie, wskazuje raczej na nieporozumienia i pominięte szczegóły. Rzeczy domykane w retrogradacji idą gładko, a rzeczy zaczynane bywają potem poprawiane.

Czy retrogradacja Merkurego sprowadza byłych partnerów?

Sprowadza ich wiadomości, nie ich decyzje. Retrogradacja obniża próg, przy którym ktoś sięga po telefon, więc takich pierwszych wiadomości jest w tym okresie więcej niż zwykle. To, czy za nimi coś stoi, widać dopiero po zakończeniu retrogradacji, czyli po 13 listopada.

Co to jest faza cienia Merkurego?

Faza cienia to odcinek zodiaku, po którym Merkury przejeżdża trzy razy: najpierw w przód, potem wstecz, potem znowu w przód. Cień przed retrogradacją pokazuje temat, który dopiero wróci. Cień po niej służy dokończeniu tego, co retrogradacja otworzyła.

Które znaki zodiaku odczują retrogradację Merkurego w Skorpionie najmocniej?

Najmocniej odczują ją znaki stałe, czyli Skorpion, Byk, Lew i Wodnik, zwłaszcza osoby z planetami między 5 a 21 stopniem tych znaków. Skorpion dostaje własną sprawę do domknięcia, Byk temat przychodzący przez drugą osobę, a Lew i Wodnik napięcie w domu i w pracy.

Podsumowanie

Retrogradacja Merkurego od 24 października do 13 listopada 2026 zamyka rok, w którym ta planeta cofała się wyłącznie w wodzie. Nie przyjdzie po twój kalendarz, tylko po zdanie, które ktoś połknął, i po rozmowę, która urwała się w pół słowa. Skorpion nie zabierze ci niczego, co było prawdziwe, zabierze tylko udawanie, a to zwykle boli krócej, niż się wydaje z października. Jedno pytanie na koniec: która rozmowa wraca do ciebie wieczorami, chociaż uznałaś ją za zamkniętą?

Treści mają charakter duchowego przewodnictwa i refleksji. Nie zastępują konsultacji z lekarzem, psychoterapeutą, prawnikiem ani doradcą finansowym. Interpretacja kart tarota i horoskopów to narzędzie pracy ze sobą, nie prognoza. W przypadku poważnego kryzysu psychicznego zadzwoń pod Telefon Zaufania 116 123.

Najnowsze wpisy

Sprawdzona wróżka? Zobacz głosy kobiet, które mi zaufały

Opinie moich klientek

Słowa kobiet, które usłyszały w kartach coś więcej niż odpowiedź - o odwadze, zmianie i odzyskanym spokoju. Każda z tych historii zaczęła się od chwili szczerości ze sobą.

Malgorzata K.

Pierwszy raz skorzystałam z uslug zadając jedno pytanie i jestem pod wielkim wrażeniem, ponieważ wszystko co opisała Wróżka Zoriana jest prawdą. Była tak …

Opinia z mojego profilu w Google

Barbara

Bardzo uświadamiający i przede wszystkim szczery, uczciwy przekaz. Uprzejmość, kultura, etyka - serdecznie POLECAM ❤️

Opinia z mojego profilu w Google

Monia K

Karty wiedzą co przeszliśmy i wiedzą także jaka droga jest nam wyznaczona tylko my błądzimy tracąc zaufanie zamykając drzwi wierząc że to jest dla nas …

Opinia z mojego profilu w Google

House L.

Bardzo trafne, klarowne, w punkt i precyzyjnie sformułowane odczyty. Bez lukru i z jasnym przekazem i konkretnymi wskazówkami.

Opinia z mojego profilu w Google

Teresa Z.

Jestem pod wrażeniem przekazu i podpowiedzi w jaki sposób rozwiązać problem.Czasami trzeba coś odpuścić,żeby załagodzić konflikt.Z całego serca dziękuje 🥰❤️

Opinia z mojego profilu w Google

Kris K.

Serdecznie polecam Jej słowa bardzo mnie poruszyły, czuć duża mądrość tej osoby. Właściwie nigdy nie zapomnę jej słów. Napewno jeszcze wrócę do niej.

Opinia z mojego profilu w Google

Katarzyna C.

Jestem bardzo zadowolona z rozkładu. Wszystko zostało jasno i szczegółowo wyjaśnione, dzięki czemu czułam się zaopiekowana. Bardzo doceniam również otwartość na dodatkowe pytania i chęć dalszej pomocy. Dziękuję i polecam.

Więcej - cała opinia od Katarzyna C.

Opinia z mojego profilu w Google

Joanna H.

Z całego serca polecam Zorianę. To niezwykle ciepła, życzliwa i empatyczna osoba, która podchodzi do każdego indywidualnie. Rozkład kart został omówiony bardzo …

Opinia z mojego profilu w Google

Małgorzata

Wróżkę Zorianę polecam z całego serca. Tarot szczegółowo opisany. Korzystałam już wcześniej z pomocy tarocistów, ale miałam tylko mętlik w głowie. Zoriana …

Opinia z mojego profilu w Google

joanna M.

Polecam gorąco Zoriannę, głębokie i trafne czytania . Piękna oprawa i grafika.. Pamięć i kontynuacja w kolejnych czytaniach sprawia, że czujesz sie zaopiekowana. 💖💫

Opinia z mojego profilu w Google

Zobacz wszystkie opinie Mój profil w Google

Opinie pochodzą z mojego profilu w Google i przenoszę je bez zmian.